top of page

Narcyzm kliniczny a potoczne „bycie narcyzem” – o różnicy, która ma znaczenie

  • Zdjęcie autora: Agnieszka Witalewska
    Agnieszka Witalewska
  • 1 dzień temu
  • 3 minut(y) czytania
Narcyzm
Narcyzm

W ostatnich latach słowo „narcyz” zrobiło zawrotną karierę. Pojawia się w rozmowach, mediach społecznościowych, artykułach popularnych i opisach trudnych relacji. Często słyszę je w gabinecie – wypowiadane z bólem, złością albo bezradnością. Jednocześnie widzę, jak bardzo to pojęcie bywa używane zbyt szeroko i jak łatwo zaczyna znaczyć „ktoś, kto mnie zranił”, „ktoś skupiony na sobie” albo „ktoś, kto mnie nie rozumiał”.

Dlatego warto zatrzymać się na chwilę i uporządkować znaczenia. Nie każdy, kto zachowuje się egoistycznie, pewnie siebie lub raniąco, jest narcyzem w sensie psychologicznym. A prawdziwy narcyzm – ten opisywany w psychologii klinicznej – jest zjawiskiem znacznie głębszym i bardziej złożonym, niż sugeruje potoczne użycie tego słowa.


Narcyzm – nie cecha charakteru, lecz sposób funkcjonowania psychicznego


W ujęciu klinicznym narcyzm nie dotyczy przede wszystkim zachowania czy wizerunku, ale tego, jak człowiek buduje i podtrzymuje poczucie własnej wartości. Kluczowe jest tu pojęcie stabilności „ja”.

Osoba z narcystyczną organizacją osobowości:

  • nie ma trwałego, wewnętrznego poczucia własnej wartości,

  • bardzo silnie opiera się na tym, jak jest widziana przez innych,

  • potrzebuje zewnętrznego potwierdzania swojej wyjątkowości, aby czuć się „w porządku”.

Podziw, uznanie czy bycie lepszym od innych nie są tu dodatkiem – są psychiczną koniecznością, która chroni przed bolesnymi doświadczeniami: wstydem, poczuciem pustki, bezwartościowości lub rozpadu obrazu siebie.


Kiedy ktoś tylko wydaje się narcyzem


Wielu ludzi bywa nazywanych narcyzami wyłącznie na podstawie widocznych zachowań. Może to być osoba:

  • pewna siebie,

  • otwarcie mówiąca o swoich osiągnięciach,

  • dbająca o wygląd lub autoprezentację,

  • aktywna w mediach społecznościowych.

Same te cechy nie świadczą o narcyzmie. Różnica nie leży w tym, co ktoś robi, ale dlaczego to robi i jak funkcjonuje w relacjach.

Osoba nienarcystyczna:

  • potrafi przeżywać porażki bez rozpadu poczucia własnej wartości,

  • jest zdolna do refleksji nad sobą,

  • nie potrzebuje umniejszać innych, by czuć się dobrze,

  • zachowuje zdolność do empatii, nawet w trudnych momentach.


Dwa podobne obrazy z zewnątrz, dwie różne rzeczywistości wewnętrzne


Michał – kiedy mamy do czynienia z narcyzmem klinicznym

Michał sprawia wrażenie osoby silnej, ambitnej i skutecznej. W relacjach jednak:

  • każda krytyka jest przez niego przeżywana bardzo intensywnie,

  • reaguje obronnie: złością, pogardą albo wycofaniem,

  • ma trudność z uwzględnianiem uczuć innych, gdy czuje się zagrożony.

Relacje pełnią dla niego funkcję podtrzymywania kruchego poczucia własnej wartości. Empatia jest możliwa tylko wtedy, gdy nic nie narusza jego obrazu siebie. Gdy pojawia się frustracja – znika.


Karolina – osoba błędnie uznawana za narcyza


Karolina jest widoczna, pewna siebie, mówi o swoich sukcesach. Jednocześnie:

  • potrafi przyznać się do błędu,

  • nie reaguje atakiem na krytykę,

  • interesuje się przeżyciami innych,

  • buduje relacje oparte na wzajemności.

Jej zachowania nie są obroną przed wewnętrzną pustką, lecz naturalną ekspresją stabilnego poczucia siebie.


Wstyd – cichy, ale bardzo ważny wskaźnik


Jednym z najbardziej pomocnych kryteriów różnicujących jest sposób przeżywania wstydu.

U osoby narcystycznej wstyd:

  • jest bardzo intensywny i trudny do zniesienia,

  • często pozostaje nieuświadomiony,

  • prowadzi do gwałtownych reakcji obronnych.

U osoby nienarcystycznej:

  • wstyd może być przeżywany i nazwany,

  • nie niszczy obrazu siebie,

  • nie wymaga ataku ani dewaluowania innych.


Dlaczego warto uważać z etykietami


Pochopne nazywanie kogoś narcyzem może:

  • zamykać drogę do zrozumienia relacji,

  • wzmacniać poczucie krzywdy zamiast je porządkować,

  • upraszczać złożone doświadczenia emocjonalne.


Jednocześnie warto pamiętać, że:


  • nie każdy raniący człowiek jest narcyzem,

  • nie każda trudna relacja oznacza kontakt z narcyzmem klinicznym.



Narcyzm w sensie psychologicznym nie jest modnym określeniem ani etykietą opisującą czyjąś osobowość „w skrócie”. To określony sposób organizacji psychiki, który wpływa na relacje, emocje i obraz siebie.

Zrozumienie tej różnicy nie służy ocenianiu. Służy większej jasności, łagodności wobec siebie i trafniejszemu rozumieniu tego, co dzieje się w relacjach – także tych, które były bolesne.

 
 
 

Komentarze


© 2024 by Gabinet Psychoterapii Online Dobra Rozmowa

bottom of page